W Drodze... nr 27

26 marca 2013

W Drodze... to BEZPŁATNY magazyn dla rodziców dzieci z autyzmem i zaburzeniami pokrewnymi, zawierający proste wskazówki, jak skutecznie wspierać rozwój dziecka i dbać o siebie, by podnosić jakość zycia całej rodziny.

Zapisz się, by dostawać magazyn
„W Drodze...”

Notka od Marii…

Wiosna już do nas zawitała, jakkolwiek zapomniała chyba powiadomić o tym lokalną aurę. Miejmy jednak nadzieję, że już niebawem będziemy mogły wybrać się z naszym dzieckiem na poszukiwanie pierwszych oznak budzącego się życia. To doskonała okazja do podzielenia się swoimi obserwacjami, do doświadczania w pełni tego, co odbierają nasze zmysły.

Dziś co nieco na temat gorącego w autyzmie tematu, czyli kontaktu wzrokowego.

2 kwietnia to jak co roku Światowy Dzień Świadomości Autyzmu.
Koniecznie przyłącz się do tej akcji.

Szukamy wiosny!

Serdecznie zapraszam Cię na wspólny spacer na kijach w poszukiwaniu wiosny!

Tym razem niezależnie od tego, czy jesteś mamą czy profesjonalistką, dołącz do mnie i razem sprawdźmy, na ile obudziło się nowe życie. Niechaj to będzie chwila inspiracji i wzajemnego napełnienia się energią.
Kiedy? W Wielką Sobotę 30 kwietnia o godz. 7.00.
Gdzie? Na górze wejścia do stacji Metra Kabaty. Wyjście od strony Lasu Kabackiego.
Ruszamy punktualnie. Koniecznie zabierz kije i dobre buty, bo może być błoto. Dobry nastrój mile widziany, ale niekonieczny. Zyskasz go na spacerze albo pomnożysz radość , z którą przyjdziesz.

Niebieski dzień

2 kwietnia koniecznie ubierz się na niebiesko a przynajmniej miej na sobie niebieski akcent. To Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Już u 1 na 100 dzieci diagnozuje się autyzm. Im więcej wiemy na ten temat, tym łatwiej osobom z autyzmem żyć w naszym świecie a nam łatwiej je zrozumieć.

W różnych miejscach na świecie znane obiekty i budowle zostaną podświetlone na niebiesko. Pomyśl, co możesz zrobić, żeby zaangażować się w szerzenie wiedzy o tym, że jest coś takiego jak autyzm i czym on jest. Nadal pokutuje wiele szkodliwych mitów na jego temat.

Mówmy światu, że autyzm to schorzenie jak inne i mądrą interwencją możemy wiele zdziałać.
Bądźmy wszyscy na niebiesko 2 kwietnia!

Czemu nie należy zmuszać do kontaktu wzrokowego?

Kontakt wzrokowy to gorący temat jeśli chodzi o autyzm a zarazem jeden z częstszych mitów na jego temat. Niejednokrotnie bowiem osoby nie mające zbyt dużej wiedzy o autyzmie ( w tym lekarze, członkowie rodziny) w dobrej wierze mówią rodzicom, że przecież dziecko patrzy w oczy, więc na pewno nie ma autyzmu. Jest całkiem niemała grupa osób z autyzmem, które patrzą w oczy i niestety z powodu tego faktu inna neurologia, charakterystyczna dla osób ze spektrum, nie staje się nagle typowa.

Oczywiście w populacji autystów zdecydowanie więcej jest tych, którzy w oczy nie patrzą. Są tacy, którzy jak zarazy unikają kontaktu wzrokowego, tacy, którzy patrzą peryferyjnie, tacy, którzy patrzą na innych przez lustro, odbicie w szybie czy innej powierzchni , tacy którzy na początku „robią zdjęcia” i potem już nie patrzą i tacy, co zerkają przez ułamek sekundy raz na jakiś czas. I oczywiście tacy, którzy patrzą w oczy i tutaj też warto poczynić rozróżnienie na tych, którzy wpatrują się w nasze twarze oraz na tych, którzy rzeczywiście patrzą.

Co to znaczy, rzeczywiście patrzą?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, warto zdać sobie sprawę, po co patrzymy na innych.
Patrzymy na twarz drugiego człowieka, ponieważ kryje się w niej informacja dla nas. Nie patrzymy, żeby patrzeć. Patrzymy, żeby się dowiedzieć, żeby zrozumieć. Zatem nie chodzi o kontakt wzrokowy, ale o coś znacznie więcej.
Chodzi o myślenie. Chodzi o rozumienie potrzeby uzyskania informacji, jak mój partner rozumie to, czego wspólnie doświadczamy, co czuje, jak myśli, co jest dla niego ważne.
Zagadnienie piekielne trudne dla osób z autyzmem, ponieważ one jakby tej potrzeby uważności na drugą osobę nie mają. Co więc się dzieje?

Chcąc upodobnić autystów do siebie i uczynić ich bardziej „normalnymi”, uczymy ich kontaktu wzrokowego. Prosimy „Popatrz na mnie”, „Tu są moje oczy”, „Kiedy mówisz, patrz na mnie”. Odwracamy ich twarz w naszą stronę, itd. itp.
Często skutkuje to tym, że owszem, osoba z autyzmem wyćwiczy się w patrzeniu na nas, jednak będzie miało to niewiele wspólnego z patrzeniem prawdziwym. Nie będzie w tym patrzeniu relacji z drugim człowiekiem, nie będzie szukania informacji zwrotnej. Będziemy mieli do czynienia z osobą z autyzmem, która utrzymuje kontakt wzrokowy i tylko kontakt wzrokowy.

To tylko jedno z niebezpieczeństw związanych ze zmuszaniem czy wymaganiem kontaktu wzrokowego. Inne są natury bardziej sensorycznej.

Stosunkowo często oczy osób z autyzmem nie współpracują ze sobą w prawidłowy sposób. Niejednokrotnie osoba taka patrzy albo jednym albo drugim okiem i patrzenie na wprost jest szalenie trudne. Wymaganie od niej tego, może stanowić pewien rodzaj gwałtu, w HANDLE nazywamy to niewinnym atakiem. Ponieważ osoby z autyzmem nie mogą polegać na swoim wzroku w pełni, mają wyostrzony zmysł słuchu. Na skutek niewydolności procesów patrzenia niemożliwe jest używanie oczu i uszu jednocześnie, bo albo patrzę, albo słucham.
Niektórzy autyści widzą tunelowo, tzn. gdy patrzą na naszą twarz z bliska, widzą jedynie maleńki jej wycinek, który jest kompletnie niezrozumiały, dlatego unikają robienia tego. Muszą się znaleźć w odpowiedniej odległości, by móc patrzeć.
Twarz ludzka zmienia się z sekundy na sekundę i śledzenie tych zmian dla osoby z autyzmem bywa bardzo, bardzo trudne. Przykłady można by mnożyć.

I wyobraź sobie teraz, że to Ty tak masz z patrzeniem na twarz drugiej osoby i ktoś nagle, bez uprzedzenia łapie Cię za brodę czy policzek i przekręca Twoje oblicze w swoją stronę…
Co czujesz wtedy? Co masz ochotę zrobić?

Czy to znaczy, że mamy nie zachęcać do patrzenia na nas?
Ależ nie! Tylko trzeba to robić mądrze i rozumieć, po co to robimy.
O tym w następnym numerze W Drodze…
W międzyczasie czekam na Twoje refleksje na temat wymagania od naszych dzieci patrzenia w oczy.

Wiosennego czasu w Święta

Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych życzę Ci dużo wiosny w głowie i w sercu. Dużo energii do kolejnych kroków w drodze. Uśmiechu często goszczącego na Twojej twarzy. Pięknych spacerów połączonych ze znaleziskami budzącego się życia i wielu prawdziwych wymian spojrzeń.

Subskrybuj bezpłatny magazyn W Drodze… i dowiedz się, jak radzić sobie z otoczeniem mając dziecko z autyzmem
captcha 

Wskazówka dla rodziców dzieci z autyzmem

Zagospodaruj swój czas. Może znajdziesz więcej czasu na zabawę z dzieckiem albo dla siebie.

Aktualności

Ostatnie szkolenia w 2017 roku


17-18 listopada Poznań
VII Spotkanie na Tak – (Nie)Dyrektywnie
info i zapisy

26 listopada Warszawa
Szkolenie HANDLE® I stopnia
info i zapisy

9-10 grudnia Koszalin
Bardzo praktyczny 2-dniowy warsztat "Jak wieść zwyczajne życie z autzymem w tle"
Info i zapisy

Znajdź nas na Facebooku

 
Copyright © 2017 Centrum Rozwoju Relacji Droga Maria Dąbrowska-Jędral. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.