W Drodze... nr 56

4 maja 2016, Nr 56

 

W Drodze... to BEZPŁATNY magazyn dla rodziców dzieci z autyzmem i zaburzeniami pokrewnymi, zawierający proste wskazówki, jak skutecznie wspierać rozwój dziecka i dbać o siebie, by podnosić jakość zycia całej rodziny.

Zapisz się, by dostawać magazyn
„W Drodze...”
 

Notka od Marii...

na mecieMarzenia się spełniają! Jakiś czas temu pomyślałam sobie, jak dobrze byłoby, trzymając się za ręce, przeciąć razem linię mety biegu. Z zazdrością zawsze spoglądałam na tych, co biegają, nie mówiąc o tych, którzy mają odwagę startować w zawodach. Byłam przekonana i mocno w to wierzyłam, że to ta kategoria zdarzeń, których nigdy nie doświadczę. Nic bardziej mylnego!
Za sprawą mojej córki, która zażyczyła sobie, byśmy razem biegały, za sprawą Pani Marty, która obwieściła, że zaczęła biegać i za sprawą kilku kobiet, które we mnie wierzyły, stałam się entuzjastką biegania. Co więcej, zastanawiam się, czemu odkrycie tej formy aktywności zajęło mi tak dużo czasu.

Nie tylko biegam, ale spełniłam swoje marzenia o wspólnym przecięciu linii mety.
Nigdy nie mów nigdy, bo życie stale ma w zanadrzu niespodzianki.

I skoro zaczęłam dziś od biegania, to też na temat biegu jest dzisiejszy artykuł. Biegu, w którym każdy z nas nieustannie biegnie. Biegu o wdzięcznej nazwie ŻYCIE.

Ponadto zapowiedź najbliższych szkoleń oraz konferencji nt. biomedycznych zagadnień autyzmu.

Gdzie planujesz się ze mną spotkać?

Serdecznie Cię zapraszam na jedno ze spotkań ze mną! Ciekawa jestem, które z nich wybierzesz.

UWAGA DOLNY ŚLĄSK!

14 maja Wrocław Szkolenie HANDLE I stopnia
ZAPISY: e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. INFORMACJE tel. 535007583

15 maja Wrocław „Od frustracji do relacji” – warsztat wprowadzający do programu RDI®
ZAPISY e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

SZKOLENIA NAD MORZEM

4 czerwca Gdynia Szkolenie HANDLE I stopnia
ZAPISY: poprzez formularz TUTAJ

5 czerwca Gdynia „Od frustracji do relacji” – warsztat wprowadzający do programu RDI®
ZAPISY: poprzez formularz TUTAJ

LATO NA MAZOWSZU

2 lipca 2016 Węgrów
„By z autyzmem żyło się łatwiej – Twoja postawa w pracy z osobą z autyzmem kluczem do skuteczności w działaniu i radzeniu sobie z trudnymi zachowaniami”
ZAPISY I INFORMACJE TUTAJ


Biec życie z autyzmem

Przy okazji mojego biegu na 10 km, który towarzyszył maratonowi, swój półmaraton pokonywały osoby na tzw. handbike’ach czyli rowerach napędzanych ruchem rąk. To oni startowali jako pierwsi. Nigdy tego nie zapomnę. Skupiona czekałam na swój start pełna obaw, czy dam radę, czy nie „spuchnę”, czy głowa wytrzyma, wszak to mój pierwszy bieg, zależało mi, żeby go przebiec.

handbike 2I nagle oni. Niepełnosprawni jadący na rowerach ręcznych.
Wszelkie moje obawy prysnęły jak bańka mydlana, wręcz było mi wstyd za siebie z powodu miałkości, na którą sobie pozwoliłam. Oto oni, nie mający takiej możliwości poruszania się jak ja, pedałują, często z wyrazem ogromnego wysiłku na twarzy, wiedząc, że przed nimi do przejechania 20 km. Być może są pełni obaw, czy podołają, jednak podejmują wyzwanie i na miarę swoich możliwości dają z siebie tyle, ile mogą dać na dany moment.
Jakiego charakteru to wymaga?
Jakiej niezłomności i wiary w siebie oraz we wsparcie Wszechświata?

Ktoś gdzieś kiedyś powiedział, że w igrzyskach olimpijskich nie chodzi o rywalizację. Chodzi o kucie charakteru. Chodzi o hart ducha.

Nawet jeśli nie biegasz czy nie uprawiasz innego sportu, i tak jesteś maratończykiem. I tak jesteś olimpijczykiem. Dlaczego?

Bo Twoja sytuacja życiowa, to, że jesteś rodzicem dziecka z autyzmem, to taka kuźnia charakteru, że trudno o lepszą.
Niemal każdego dnia dopada Cię zmęczenie. Raz na jakiś czas pojawiają się kryzysy, zastanawiasz się, nawet, czy trudny czas kiedykolwiek minie. Ogarnia Cię zwątpienie, czy dasz radę biec dalej. Myślisz, co by się stało, gdybyś przestała biec. Ale masz też takie dni, kiedy wszystko idzie jak po maśle. Gładko, z łatwością. Kiedy realizujesz to, co zaplanowałaś i jeszcze zostaje chwila do wypełnienia przyjemnością. Kiedy cieszysz się swoim życiem i myślisz sobie, że nie mogłoby być lepiej.

Dobrze jest pamiętać, że te wszystkie stany, wszystkie „pory roku” to naturalna część procesu.
Bywają dni, że bieg idzie jak z płatka, czujesz się lekko, biegniesz szybko i zachwycasz się, jak to dobrze czuć tak mocno siebie i wiatr na twarzy i we włosach. Masz nieodparte wrażenie, że wszystkiemu dasz radę, wiesz, że jesteś w świetnej formie i jaka by ta trasa nie była, będzie dobrze.

Innym razem od początku jest nijak. Ani dobrze, ani niedobrze. Biegniesz, bo biegniesz. Trochę z przyzwyczajenia, trochę siłą rozpędu. Nie do końca wiesz jak, ale jakoś udaje się biec.

Kiedy indziej jeszcze idzie jak po grudzie. Masz wrażenie, jakbyś nagle ważyła tysiąc razy więcej, każdy krok jest niewiarygodnie ciężki do zrobienia a kilometry dłużą się w nieskończoność. Zastanawiasz się, czy w ogóle jest sens biec. Czasem nie masz siły w trakcie i musisz mocno zwolnić, przejść do chodu a nawet się zatrzymać.

Kryzys w czasie biegu jest czymś naturalnym. U jednych pojawia się wcześniej u innych później. Czasem są okresy tak wysokiej formy, że zapominasz o ich istnieniu.
Wiesz jednak jedno – kryzys jest częścią procesu. A co ważne, każdy kryzys kiedyś mija.
Pozwól więc sobie go doświadczyć, gdy przychodzi. Zauważ go, uznaj, zgódź się na niego. I tak jest w danym momencie. Pobądź w nim chwilę. Kryzys ma to do siebie, że jak „widzi”, że mimo że Cię dopadł, biegniesz dalej, „decyduje się” odejść a Ty znów możesz biec z lekkością.

Tak jak pory roku, tak jak przypływy i odpływy, tak jak bieg na określony dystans, nasze życie cechuje pewna cykliczność. Kiedy żyjesz pod jednym dachem z osobą z autyzmem doświadczasz tego jeszcze bardziej, mocniej, pełniej. I tak jak pory roku się zmieniają, nie pytając nas o zdanie, czy może chcielibyśmy, żeby lato trwało dłużej, tak różne okresy w funkcjonowaniu Twojego dziecka mają swój czas i miejsce. Swój czas mają także przypływy i odpływy jeśli chodzi o Twój dobrostan. I to jest w porządku. To jest naturalne. Tak po prostu jest.

Naucz się tej cykliczności, zgódź się na to, że występuje, mimo że nie pyta Cię o zdanie i trwaj w swoim biegu. Kiedy potrzebujesz zwolnić, zrób to, kiedy masz siłę dać z siebie więcej, też to zrób. I zawsze pamiętaj o tym, że nie warto tracić czasu na pretensje do drogi, że jest pod górę.


Biomedyczne leczenie zaburzeń rozwojowych

Już 12 czerwca w Warszawie odbędzie się międzynarodowy kongres naukowy dotyczący podejścia biomedycznego w pracy z zaburzeniami rozwojowymi. To ważny element w tej „autystycznej układance”. Szczegółowe informacje pod linkiem http://www.biomedycynapolska2016.com/

Copyright © 2017 Centrum Rozwoju Relacji Droga Maria Dąbrowska-Jędral. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.