W Drodze... Nr 64

 2 października 2017, Nr 64

 

W Drodze... to BEZPŁATNY magazyn dla rodziców dzieci z autyzmem i zaburzeniami pokrewnymi, zawierający proste wskazówki, jak skutecznie wspierać rozwój dziecka i dbać o siebie, by podnosić jakość zycia całej rodziny.

Zapisz się, by dostawać magazyn
„W Drodze...”
 

Bardzo praktyczny warsztat w Koszalinie

Jeśli poszukujesz skutecznych sposobów działania w pracy z osobami z autyzmem, serdecznie Cię zapraszam na warsztat pt. „Jak wieść zwyczajne życie z autyzmem w tle”.
Koszalin 9-10 grudnia 2017


Ćwiczenia w małych grupach

Przykłady tylko z życia

Filmy


Analiza pracy nad konkretnymi celami

Wspólne planowanie

Mnóstwo zadanych pytań i uzyskanych odpowiedzi

Dużo refleksji oraz inspiracji

Zastrzyk pozytywnej energii i motywacji do działania

Dobry czas razem, który przyniesie gotowe pomysły do wdrożenia w życie.

Niezależnie od tego, w jakim nurcie terapeutycznym obecnie działasz, to szkolenie poszerzy Twoją perspektywę oraz warsztat pracy.

Wszystkie informacje znajdziesz TUTAJ

Czy robisz wszystko dla swojego dziecka?

Dowiadujesz się, że koleżanka zabiera córkę na hipoterapię i natychmiast masz przymus zrobienia tego samego. Nie szkodzi, że najbliższa stajnia oddalona jest kawał drogi od Waszego domu.
Słyszysz, że znajomi jadą na delfiny i od razu sprawdzasz stan finansów, kombinując, jak to zrobić, żebyście Wy też pojechali.
Docierają do Ciebie wieści o kolejnych badaniach czy interwencjach medycznych, które przeprowadzają inni rodzice, więc plujesz sobie w brodę, że Ty tego jeszcze nie robisz.
Przykłady można by mnożyć.

Czy robię dla mojego dziecka wszystko?
(„dziecko” to skrót myślowy oznaczający osoby z ASD w każdym wieku)

To pytanie dźwięczy w głowie każdej matki, której dziecko wymaga szczególnej troski. Co więcej, ono nigdy nie przestaje wybrzmiewać. Zmienia się jego tonacja, czasem brzmi ciszej, ale niezmiennie gdzieś się w myślach kołacze.

Być może wyrzucasz sobie, że nie jesteś dość przedsiębiorcza, bo inne matki zakładają fundacje, organizują miejsca pobytu dla swych dzieci, zmieniają rzeczywistość a Ty nie.
A może masz do siebie pretensje, że brakuje Ci odwagi, żeby zrezygnować z pracy na rzecz dziecka albo wręcz przeciwnie, by pójść do pracy i tym samym spędzać z nim mniej czasu?
Być może obwiniasz siebie, że nie nauczyłaś się wystarczająco dobrze angielskiego i teraz nie masz dostępu do wszystkich nowinek tak szybko jaki inni.

Dość często powtarzam, że autyzm miesza nam w głowach. Potrafi zwieść na manowce w niezauważalny sposób, sprawiając, że zdroworozsądkowa rodzicielska troska przeradza się w delikatny obłęd nierzadko połączony z poczuciem winy, że nie robisz wystarczająco dużo.

Skąd to wiem?
Bardzo wiele pomysłów jak wyżej przerobiłam na własnej skórze a moim szczytowym wyczynem w ramach tzw. obłędu autystycznej matki była chęć zakupienia dawno temu, kiedy w Polsce jeszcze o tym nie słyszano, komory hiperbarycznej. Na szczęście mam mocno stąpającego po ziemi męża, który potrafi skutecznie studzić moje odpały, ponadto nie było gdzie komory wstawić i chwała Bogu, bo pewnie do dziś bym ją miała w swoim domu wraz z kredytem do spłacenia.
Dodatkowo codziennie rozmawiam z rodzicami, którzy stale stawiają sobie pytanie, czy robią wystarczająco dużo, czy czegoś nie zaniedbują.

Pytanie „czy czegoś nie zaniedbuję?” to bardzo ważne pytanie. Jednocześnie istotne jest, by podejść do tego w sposób analityczny, ważąc argumenty a nie ulegając emocjom i podejmując decyzje pod wpływem spotkania z koleżanką. Wymiany doświadczeń są bardzo inspirujące i niejednokrotnie stanowią dla nas ważny impuls do działania, jednak kiedy wywołują w Tobie poczucie winy, znaczy, że sprawy przyjęły niewłaściwy bieg.

Pytanie „czy robię dla mojego dziecka wszystko?” zamień na „czy dbam o to, by potrzeby mojego dziecka były zaspokojone?”

Co to oznacza?

Przede wszystkim potrzebujesz przeanalizować, być może z pomocą specjalisty, na jakim etapie rozwoju jest Twoje dziecko i jak wygląda jego funkcjonowanie. Jakie są największe przeszkody w realizowaniu celów, pokonywaniu wyzwań, w codziennym życiu? Jaka umiejętność jest mu teraz najbardziej potrzebna i jaka stanie się niezbędna w bliskim czasie?
Czy jego organizm wymaga szczególnego działania medycznego czy też nie?
Jaka interwencja jest kluczowa a co możecie sobie darować?

Pamiętaj, że nie jesteś w stanie robić wszystkiego. Dodatkowo nadmiernie wrażliwy umysł Twego dziecka nie jest w stanie poradzić sobie z przeciążeniem, jakie mu zaserwujesz, robiąc tzw. „wszystko”. Każdy organizm ma swoją wytrzymałość i dobrze dbać o to, by nie musiał stale pracować na maksymalnych obrotach i tym samym nie dopuszczać do dekompensacji, gdy przeciążenie interwencjami powoduje, że cały system sypie się jak domek z kart.

Zrównoważ tzw. obowiązki z przyjemnościami. Zadbaj, by Twoje dziecko miało czas na odpoczynek, na lenistwo, na nudę. Naprawdę nie musisz wypełnić każdej minuty jego życia.
Gdyby nie miało ono autyzmu, czy wpadłabyś kiedykolwiek na taki pomysł?

Pomyśl o wprowadzeniu nowego nawyku. Może to będzie aktywność fizyczna choćby w formie spaceru, jeśli dotychczas tego nie robicie? A może nauczysz dziecko grać w jakąś grę, choćby na tablecie? A może poćwiczycie włączanie muzyki? A może robienie kanapki?

Pamiętaj, że życia ma wiele barw. Terapie i interwencje to tylko jedne z nich. Życie osób z autyzmem nie powinno się w tym zakresie różnić. I tak z uwagi na to, że wszystko odczuwają i odbierają bardziej, ich doświadczenia są mocno ograniczone w porównaniu do ich rówieśników czy rodzeństwa.
Zastanów się, co sprawia Twemu dziecku przyjemność. Co lubi robić? Co Ty lubisz robić i chciałabyś z nim dzielić? Ja na przykład kocham wodę i mimo że mój syn pływa swoim stylem na „konika morskiego”, niezmiennie ciągam go na basen i pokazuję, jaka woda jest cudowna. Wszyscy w moim domu uwielbiamy góry, więc naturalne jest, że jak jest wolna chwila, zabieramy Młodego właśnie tam.

Żyjemy wszyscy tylko raz! Zadbajmy o to, by doświadczać życia w pełnym wymiarze, by barw było w nim jak najwięcej. Nie daj się powstrzymać tylko dlatego, że to trudne. Niełatwe sprawy to przecież Twoja specjalność. Twojego dziecka też. I wcale nie chodzi o to, by robić wszystko.

Ostatni moment...

To już ostatni moment, by zapisać się na szkolenia do Wrocławia i do Węgrowa. To moja ulubiona mieszanka szkoleń. Dzień pierwszy o tym, jaką potrzebujemy mieć postawę, by skutecznie działać i jak radzić sobie z zachowaniami trudnymi a dzień drugi to codzienna praca w rzeczywistych sytuacjach życiowych. Praca nad komunikacją, myśleniem, rozwiązywaniem problemów.
Kolejne dopiero w przyszłym roku.

I jeszcze zaproszenie na konferencję NA TAK, gdzie wygłoszę wykład inauguracyjny oraz poprowadzę warsztaty z trudnych zachowań w podejściu niedyrektywnym.

7 października Wrocław
Trudne zachowania. Twoja postawa wobec osoby z autyzmem kluczem do sukcesu w pracy.
Zapisy i info TUTAJ

8 października Wrocław
„Od frustracji do relacji…” – wprowadzenie do pracy w programie RDI®
 Zapisy i info TUTAJ

21 października Węgrów k/ Warszawy
Trudne zachowania. Twoja postawa wobec osoby z autyzmem kluczem do sukcesu w pracy.
Zapisy i info TUTAJ

22 października Węgrów k/Warszawy
„Od frustracji do relacji…” – wprowadzenie do pracy w programie RDI®
 Zapisy i info TUTAJ

17-18 listopada Poznań
VII Spotkanie na Tak – (Nie)Dyrektywnie
Zapisy i info TUTAJ

Notka od Marii...

To prawda, że człowiek uczy się przez całe życie. Ja w ostatnie wakacje nauczyłam się odpoczywać naprawdę. Tak do szpiku kości. Po swojemu. Tak jak lubię. Od początku do końca. Po dwudziestu latach bycia w autystycznej rzeczywistości doświadczyłam po raz pierwszy tego błogiego stanu wypoczęcia. I wiesz co? Bardzo mi się spodobało. Postanowiłam, że regularnie takie momenty będę sobie fundować, bo mi się należą, mam do nich pełne prawo, zasługuje na nie i już.
I właśnie teraz jest taki moment, kiedy jestem sama ze sobą w przyjaznym otoczeniu. Kiedy głośno słyszę swoje myśli, które jak zawsze pędzą szybciej niż jestem w stukać w klawiaturę czy nawet je wypowiedzieć. Kiedy w absolutnie cudowny sposób równoważę pracę z chwilami totalnego nic nierobienia, co najwyżej zaczytywania się w książce z kubkiem herbaty w ręku. Kiedy planuję sprawy zawodowe i prywatne. Kiedy z wdzięcznością myślę o swoim życiu, o mojej rodzinie, przyjaciołach, znajomych i o przechodniach, którzy zatrzymali się na moment, by zaraz zniknąć.
Myślę też o Tobie i dziękuję, że jesteś. Dzięki Tobie mam dla kogo pisać.

Copyright © 2017 Centrum Rozwoju Relacji Droga Maria Dąbrowska-Jędral. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.