W Drodze... nr 8

 

20 lutego 2011

 

W Drodze... to BEZPŁATNY magazyn dla rodziców dzieci z autyzmem i zaburzeniami pokrewnymi, zawierający proste wskazówki, jak skutecznie wspierać rozwój dziecka i dbać o siebie, by podnosić jakość zycia całej rodziny.

Zapisz się, by dostawać magazyn
„W Drodze...”

 

Notka od Marii...

Troszkę się ostatnio zaniedbałam w pisaniu do Ciebie, ale już nadrabiam zaległości. Czas ferii zimowych skłania do figlów na śniegu – szczęśliwie mamy go dosyć. Sanki, bitwa na śnieżki, robienie orła na śniegu i oczywiście lepienie bałwana. Na zdjęciu obok jeden z tych, które zrobiliśmy z naszymi dziećmi, w specjalnej, choć nieekologicznej szacie. Wykorzystaj ten czas na cudne zimowe spacery, kiedy śnieg swą białą szatą przykrywa wszelkie niedoskonałości a świat wokół nas wygląda na pozbawiony skazy.
W tym numerze pozwalam sobie poruszyć temat trudny dla każdego rodzica, którego dziecko jest inne. Jak radzić sobie, gdy ludzie wokół atakują nas z powodu zachowania dziecka? Przeczytaj koniecznie i napisz swoje refleksje oraz sposoby, które stosujesz. Dla wszystkich czytelników magazynu „W Drodze” powstanie z nich małe kompendium, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Zachęcam gorąco do wkładu w to przydatne, mam nadzieję, dzieło.

Polecam

W dniach 26-27 marca w Warszawie, po raz pierwszy w Polsce, przeprowadzi szkolenie dla rodziców i profesjonalistów dr Steven Gutstein, twórca programu RDI, który trwale zmienił jakość życia wielu osób z autyzmem i ich rodzin oraz przyniósł nadzieję na łatwiejsze życie. Dla każdego, kto myśli o tym, by skutecznie pracować z osobą z autyzmem, niezależnie od tego, czy jest rodzicem czy profesjonalistą, udział w tym przedsięwzięciu to absolutna konieczność.
Dr. Gutstein jest fantastycznym wykładowcą i z pewnością będą to dwa dni obfitujące w mnóstwo wiedzy, narzędzi oraz myśli do refleksji.
Mam nadzieję, że się tam spotkamy…
Wszystkie informacje znajdziesz na www.rozwiazacautyzm.pl

Co powiedzieć obcym?

Piękny słoneczny dzień. Jestem z Adasiem na spacerze w parku tuż obok ośrodka Fundacji Synapsis. Jest ze mną koleżanka, która też ma syna z autyzmem. Obaj mają po 6-7 lat. Dochodzimy do miejsca wysypanego drobnymi kamykami, w którym chłopcy ochoczo się rozsiadają i zaczynają rzeczone kamyki przesypywać. Oni dwaj, szczęśliwi, zahipnotyzowani, obserwujący tańczące promienie światła na małych grudkach, wsłuchujący się w dźwięk upadających na ziemię kamyków i my dwie, zrelaksowane, korzystające z chwili luzu i oddające się prostej przyjemności rozmowy.
 
W międzyczasie mój synek zmienia zabawę z przesypywania w rzucanie i patrzenie jak kamyki odbijają się do nawierzchni. Jesteśmy z daleka od ludzi, więc nie interweniuję, bo nie ma ryzyka, że kamyk kogoś dosięgnie.
I nagle…
„Jak matka kretynka, to i dziecko głupie”.
Miła chwila pryska jak bańka mydlana. O co chodzi?
Starsza pani przechodzi dziesięć metrów dalej i najwyraźniej nie może znieść, że ktoś odkrywa świat. Żeby ten kamyk choć w jej stronę się potoczył…
Pierwszy listopada. Idziemy alejką cmentarną wśród sporego tłoku, zapalić świeczkę dziadkowi Adasia. Poruszamy się powoli w zgodnym tempie z innymi. Adaś trzyma w ręku kwiatek, więc pilnuję, żeby przypadkiem nie dźgnął nim eleganckiej pani idącej przed nami. Cisza, zaduma, wspomnienie i tęsknota z tymi, których już nie ma.
 
„No co za kretyn depcze mi po piętach” słyszę nagle w momencie, kiedy właśnie kończę mówić „przepraszam bardzo”, bo zauważyłam, że moje dziecko „skrobało marchewki” eleganckiej pani przed nami. Tyle jadu w głosie a on nawet nie zauważył, że stanął kobiecie na pięcie. Kiedy mi stanie na nogę, też nie zauważa…
 
O gapiących się na nas ludziach nawet nie wspominam, bo to mamy na porządku dziennym. Sytuacje można by mnożyć. Ty też masz swoich na pewno wiele.
Każdy rodzic dziecka z autyzmem, przynajmniej na jakimś, zwykle początkowym, etapie jego choroby doświadcza sytuacji, kiedy nieznana nam osoba czyni uwagi z powodu zachowania dziecka. Czasem sprowadza się to do komentarza typu „rozwydrzony dzieciak”, czasem do kilku zdań moralizowania nas i dziecka, a czasem, o ile damy się sprowokować, przeradza w dyskusję, z której wychodzimy w stanie skrajnego roztrzęsienia.
 
Brzmi znajomo? Ależ oczywiście.
Jako że ostatnio dość często ten temat przewijał się w moich rozmowach z rodzicami, postanowiłam napisać o tym kilka słów.
 
Temat jest trudny z kilku powodów.
Po pierwsze, dla nas rodziców, bo ktoś niepochlebnie wyraża się o naszym dziecku. W każdej matce budzi się wtedy instynkt wilczycy, która musi bronić swego stada i jest gotowa zagryźć na śmierć.
Po drugie, spotykamy się wtedy często z krytyką naszych kompetencji rodzicielskich, które, jak dobrze wiemy, wymagają od nas bardzo, bardzo dużo. Robimy, co w naszej mocy, żeby być jak najlepszym rodzicem dla naszego trudnego w prowadzeniu dziecka, często działając na granicy przetrwania a tu nagle osoba, którą pierwszy raz widzimy na oczy uzurpuje sobie prawo, żeby nam mówić, że własnego dziecka nie potrafimy wychować.
Po trzecie, dlatego że często biorą w niej udział inne nasze dzieci, które zupełnie nie potrafią sobie poradzić w takim momencie i oprócz tego, że mamy do ogarnięcia nasze dziecko z autyzmem, siebie, sytuacje z obcą osobą, to jeszcze musimy ratować emocje naszych neurotypowych dzieci.
 
Wreszcie po czwarte, dlatego że osoby, które otwarcie krytykują nasze dzieci, najczęściej zupełnie nie zastanawiają się nad tym, co mówią i co więcej, najczęściej mają dobre intencje. Może wydaje im się, że wiedzą lepiej...?
Czy warto szarpać sobie nerwy? Absolutnie nie, dlatego warto się na taką sytuację przygotować i mieć na podorędziu gotowe rozwiązanie.
Co zatem robić, kiedy takie rzeczy mają miejsce?
Jak sobie poradzić, żeby nie skończyło się awanturą?
Jak zadbać w tej sytuacji o siebie i dziecko?
 
Zastanawiając się nad tym tematem, przyszło mi do głowy kilka rzeczy.
Punkt nr 1: Zadbaj o siebie i swoje dziecko
Kiedy ktoś komentuje zachowanie Twojego dziecka, skup się na sobie i na tym, co myślisz. Trzymaj myśli na wodzy i nie pozwól im pogalopować, zanim nie zdecydujesz, jak zareagujesz.
Zajmij się dzieckiem, bo to ono wymaga Twojego działania a nie „życzliwy” komentator zdarzenia.
Punkt nr 2: Zdecyduj, co chcesz zrobić
Punkt nr 3: Działaj
 
Oto niektóre pomysły, które można zastosować:
  • Zignoruj, traktuj „życzliwego” jak powietrze – na niektórych bardzo dobrze działa i się zniechęcają, po chwili odchodząc i zostawiając nas w spokoju.
  • Odwróć się i rzuć „niepełnosprawny” – taką strategię stosuje moja koleżanka i mówi, że dość dobrze działa, bo ludzie głupieją i się wycofują. Jaj jej nie lubię, bo nie chcę używać w obecności mojego dziecka słowa „niepełnosprawny”.
Miej w pogotowiu karteczkę, którą wręczysz uciążliwemu „życzliwemu”, nie przestającemu Cię pouczać mimo twego ignorowania go. Na karteczce można napisać różnie. Oto kilka propozycji:
  • Moje dziecko ma autyzm. Bądź dla nas wyrozumiały.
  • Moje dziecko ma autyzm. Daj nam spokój.
  • Moje dziecko ma autyzm. Czy już możesz przestać się gapić?
  • Moje dziecko ma autyzm. Nie radzi sobie ze światem. Bądź dla nas łagodny.
  • Moje dziecko ma autyzm. I tak jest nam trudno. Pomóż nam, nie wtrącając się.
 
To tylko kilka opcji, które można sprawdzić w życiu. Ja zamierzam sprawić sobie karteczki i ich używać, gdyż do tej pory stosowałam jedynie wybiórczą głuchotę na komentarze „życzliwych” osób.
Bardzo mi zależy, żebyś podzielił/a się sposobami, które stosujesz, jeśli jesteś rodzicem. Co dla Ciebie działa? Może robisz coś, z czego mogą skorzystać inni rodzice? Napisz, proszę, koniecznie.
Jeśli nie jesteś rodzicem, też koniecznie napisz, co, Twoim zdaniem, w takiej sytuacji byłoby najlepiej odebrane i skutkowało. Perspektywa nie-rodzica jest bardzo cenna, gdyż widzisz coś, czego rodzic nie zauważa.
Z Waszych patentów przygotuję zbiór rad dla rodziców, który każdy z Was dostanie w oddzielnym pliku.
Stwórzmy razem przydatną rzecz. Napisz do Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Wkrótce

Otwarte teleseminarium „szkolenie z RDI – pytania & odpowiedzi”
więcej na www.rozwiazacautyzm.pl
Subskrybuj bezpłatny magazyn W Drodze… i dowiedz się, jak radzić sobie z otoczeniem mając dziecko z autyzmem
captcha 

Wskazówka dla rodziców dzieci z autyzmem

Zagospodaruj swój czas. Może znajdziesz więcej czasu na zabawę z dzieckiem albo dla siebie.

Aktualności

Ostatnie szkolenia w 2017 roku


17-18 listopada Poznań
VII Spotkanie na Tak – (Nie)Dyrektywnie
info i zapisy

26 listopada Warszawa
Szkolenie HANDLE® I stopnia
info i zapisy

9-10 grudnia Koszalin
Bardzo praktyczny 2-dniowy warsztat "Jak wieść zwyczajne życie z autzymem w tle"
Info i zapisy

Znajdź nas na Facebooku

 
Copyright © 2017 Centrum Rozwoju Relacji Droga Maria Dąbrowska-Jędral. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.