Jakie zaklęcia wypowiadasz?
O sobie?
O Twoich?
O innych?
O Świecie?
Jak myślisz o tym, co mówisz?
Jak mówisz?
Co mówisz?
Czy Twoje zaklęcia służą Tobie?
Czy służą Twoim?
Czy służą innym?
Czy służą Światu?
Czy są o wielkości, o potencjale, o możliwościach?
Czy raczej o niemożności i ograniczeniach?
Czy Twoje zaklęcia mówią o zmianie, ewolucji i rozwoju? Czy Twoje zaklęcia są o uczeniu się i wzrastaniu? Czy Twoje zaklęcia są o zaufaniu do Świata? Czy Twoje zaklęcia są o znajdowaniu drogi do siebie? Czy Twoje zaklęcia sprawiają, że czujesz się kompletna?
A może nic nie mówisz, żeby nie zapeszyć? Choć nadal, jak głośno nie mówisz, i tak mówisz w swojej głowie…
Czy nie osłabiasz wtedy swojej wiary we własne marzenia i plany?
Czy nie odbierasz sobie wtedy radości z tego, co jest?
Czy nie pozbawiasz siebie wtedy prawa do cieszenia się tym, co teraz w obawie, że za chwilę zniknie?
Wszystko może za chwilę zniknąć… Wszystko w ułamku sekundy może się przenieść w niebyt…
Skoro wszystko jest takie ulotne, czyż nie jest przyjemniej się ucieszyć?
Czyż nie będzie lepiej służyć Twoim planom radowanie się na myśl o nich?
Czyż nie korzystniej będzie zaklinać rzeczywistość, by przynosiła to, na co czekasz?
Słowa mają moc kreacji.
Gdy je wypowiadamy, to jakbyśmy mówili zaklęcie.
Nie jest wszystko jedno, co mówisz.
To, co powiesz, stworzy Twój świat.
To co powiesz, stworzy Ciebie.
Waż swoje słowo.