Co już jesteś gotowa puścić?

Podziel się artykułem!

Pamię­tam, gdy to ja cią­gle zabiegałam…gdy to ja zawsze dzwo­ni­łam pierw­sza… gdy to ja zawsze pyta­łam… gdy to ja zawsze się sta­ra­łam… gdy zawsze cze­ka­łam z dobrą radą… gdy tak bar­dzo chcia­łam, żeby mnie lubi­li…
Pamię­tam, jak nauczy­łam wszyst­kich w moim oto­cze­niu, że to ja zawsze się zain­te­re­su­ję i zatrosz­czę… że to ja zawsze jestem w goto­wo­ści… że to ja w kon­tak­cie i rela­cji będę pierw­sza…
Inni nie musie­li tego robić, bo zawsze robi­łam to ja, a nawet jak­by wpa­dli na taki pomysł, i tak nie mie­li­by szan­sy go zre­ali­zo­wać, bo ja bym ich uprze­dzi­ła. Nie pozwa­la­łam ludziom kiw­nąć pal­cem, poczy­nić żad­ne­go wysił­ku, żeby to oni mogli zro­bić pierw­szy krok. Odbie­ra­łam im moc, a potem dzi­wi­łam się że jak ja cze­goś nie robię, to nikt nie robi.

Aż zro­zu­mia­łam…

Aż zro­zu­mia­łam, że to, co robi­łam, wca­le niko­mu – ani im, ani mnie – nie słu­ży­ło… że muszę dać prze­strzeń, by ktoś inny pod­jął dzia­ła­nie… że muszę pozwo­lić innym do mnie zadzwo­nić spraw­dzić, jak się mam, a sobie ode­brać tele­fon… że muszę nie tyl­ko zapra­szać, ale umoż­li­wić innym przy­jem­ność zapro­sze­nia mnie do kon­tak­tu czy do dzia­ła­nia… że muszę pozwo­lić innym się o mnie zatrosz­czyć, żeby mie­li szan­sę to zro­bić… że muszę sobie pozwo­lić sie­bie zoba­czyć, by inni mogli zoba­czyć mnie…

Gdy to zro­zu­mia­łam, wypu­ści­łam w świat zak­tu­ali­zo­wa­ną wer­sję sie­bie…
Gdy zaczę­łam pozwa­lać innym praw­dzi­wie sta­wać w ich mocy, odkry­wa­ły się przed nami nowe lądy…
Gdy prze­sta­łam czy­tać w cudzych myślach, cze­go potrze­bu­ją, a dałam im szan­sę to roz­po­znać i pod­jąć dzia­ła­nie, zmia­ny nastę­po­wa­ły z pręd­ko­ścią świa­tła…
Gdy pozwo­li­łam sobie na bycie zapra­sza­ną, a innym zapra­szać, uwol­ni­ło się to, co cze­ka­ło, by roz­kwit­nąć z całą mocą…

Kie­dy tkwi­my w swo­im wyuczo­nym try­bie dzia­ła­nia, czę­sto nie jeste­śmy w sta­nie dostrzec, że coś w naszym życiu prze­sta­ło nam słu­żyć, że się zdez­ak­tu­ali­zo­wa­ło i czas na zmia­ny. Trwa­my w zna­jo­mej nie­wy­go­dzie, mimo że ser­ce nas woła do innej jako­ści. Odma­wia­my sobie pra­wa do doświad­cza­nia naj­wyż­szych stan­dar­dów i zamiast tego zado­wa­la­my się tym, że jakoś jest.

Co w Tobie się już zdez­ak­tu­ali­zo­wa­ło?
Co w Tobie prze­sta­ło Ci słu­żyć?
Co, myślisz, że czas już poże­gnać?
Wspo­mnie­nie cze­go pozwo­lisz zabrać fali?
A co zapro­sisz na to miejsce?

Czy to już ten czas…?

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.