Czy na pewno jesteś w TERAZ?

Podziel się artykułem!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Tak wie­le mówisz się o dąże­niach, o celach, o tym, co przed Tobą. Chcesz osią­gnąć to, tam­to, owam­to. Pra­gniesz, żeby Two­je dziec­ko robi­ło X, Y, Z. Wypa­tru­jesz momen­tu, kie­dy Twój uczeń wyko­na dane zada­nie. Ale czy widzisz, co masz przed sobą? Czy zauwa­żasz, co jest Two­im udzia­łem teraz? Czy reje­stru­jesz, cze­go doświad­czasz w tym momen­cie, któ­ry wła­śnie jest? Czy potra­fisz się na chwi­lę zatrzy­mać, by w sku­pie­niu uznać to, co widzisz, sły­szysz, czujesz?

Wiem dosko­na­le, w jak wie­le trud­nych momen­tów obfi­tu­je życie z czło­wie­kiem, któ­ry ma ina­czej uło­żo­ne kloc­ki w gło­wie. Jak wie­le zaan­ga­żo­wa­nia, uważ­no­ści i cza­su wyma­ga zro­zu­mie­nie i naucze­nie się go, dosto­so­wa­nie się do potrzeb jego arcyw­raż­li­we­go ukła­du ner­wo­we­go. Wiem. Znam to od pod­szew­ki. To pro­ces, któ­ry nie­usta­ją­co trwa, któ­ry wciąż zaska­ku­je, któ­ry nie pozwa­la ani na moment pomy­śleć, że coś już kumasz. Kie­dy to zro­bisz, natych­miast zadzie­je się coś, co Cię szyb­ko wypro­wa­dzi w błę­du. Bycie z kimś, kto ma tak róż­ne od Two­ich spo­so­by na reali­zo­wa­nie potrzeb, potra­fi dać w kość. Cią­głe pamię­ta­nie o tym, że ten ktoś ma zupeł­nie ina­czej niż Ty, zuży­wa Two­je zaso­by. Wiem, że jesteś zmę­czo­na. Wiem, że cza­sem masz ocho­tę spa­ko­wać manat­ki i dać w długą…

I wiem też, jak waż­ne jest sku­pić się na TERAZ. Cele są potrzeb­ne, bo nada­ją kie­ru­nek, wyzna­cza­ją dro­gę, ale w danym momen­cie liczy się tyl­ko ten krok, któ­ry wła­śnie robisz. Tutaj, teraz. Tyl­ko ten jeden krok ma zna­cze­nie. Prze­szłość już minę­ła, a przy­szłość jesz­cze nie nade­szła, więc nie ma co zawra­cać sobie gło­wy czymś, cze­go już albo jesz­cze nie ma.

Zwol­nij. Oddy­chaj. Uru­chom zmy­sły. Poczuj.

Cze­go doświad­czasz? Co wła­śnie się wyda­rzy­ło, co możesz dostrzec i doce­nić, nie­waż­ne, jak bła­he może wyda­wać się komu inne­mu? O tę „maleń­ką” rzecz cała spra­wa się toczy. To z tych nie­mal nie­zau­wa­żal­nych kro­ków skła­da się dro­ga Two­ja i Two­je­go dziec­ka czy ucznia. Aktu­al­ny roz­po­czy­na kolej­ny, a ten jesz­cze następ­ny. To na tej jed­nej małej chwi­li potrze­bu­jesz się skupić.

Bar­dzo czę­sto w mojej pra­cy z rodzi­na­mi sły­szę „No tak, fak­tycz­nie, zro­bił A, ale nie robi B,C,D,E,F,G”. I co z tego? Robi A! Myśle­nie wciąż o tym, cze­go nie ma, gene­ru­je nie­ustan­ne bycie w nie­do­sy­cie, w  poczu­ciu bra­ku. Nie jesteś w sta­nie zauwa­żyć tego, co jest, bo cała Two­ja uwa­ga skie­ro­wa­na jest na to, cze­go jesz­cze nie ma. To bar­dzo waż­ne wie­dzieć, co chcesz i cze­go nie chcesz, jed­no­cze­śnie kie­dy już wiesz, dokąd chcesz dojść, war­to całe sku­pie­nie prze­nieść na to, co dziś, teraz, tutaj – na dro­gę. Fak­tycz­nie, czę­sto jest tak, że Two­je dzia­ła­nia wyda­ją się w danej chwi­li nic nie wno­sić, ale, prze­cież, nie wszyst­ko od razu widać, nie­mniej nadal chcesz być obec­na w TERAZ.

Spę­dzasz czas dziec­kiem – bądź w tym. Pro­wa­dzisz zaję­cia – tyl­ko to się liczy. Usia­dłaś na chwi­lę – poczuj swo­je cia­ło. Roz­ma­wiasz z kole­żan­ką – nie rób nic inne­go. Bie­gniesz albo idziesz – zamiast słu­chać audio­bo­oka, myśl tyl­ko o kro­ku, któ­ry wła­śnie robisz.

Im wię­cej będziesz mia­ła momen­tów w TERAZ, tym łatwiej będzie Ci zauwa­żać maleń­kie zmia­ny, któ­re i tak zacho­dzą. To od tego, jak sku­piasz uwa­gę, zale­ży, czy będziesz je widzieć.

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.

Newsletter
w Drodze