Jak chcesz, by Cię pamiętało Twoje dziecko…?

Podziel się artykułem!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Już nie­je­den raz pisa­łam o tym, jak autyzm zaciem­nia Ci postrze­ga­nie, jak wykrzy­wia Ci myśle­nie o Two­im dziec­ku. Ale nie tyl­ko. Autyzm nie­jed­no­krot­nie wyko­śla­wia Ci myśle­nie o sobie jako o rodzi­cu swo­je­go dziec­ka. Dla­cze­go tak się dzieje?

Ano dla­te­go że tyle masz spraw do ogar­nię­cia, tyle rze­czy do zała­twie­nia. Do tego pil­no­wa­nie die­ty, goto­wa­nie odpo­wied­nich posił­ków, dowo­że­nie na tera­pię, itd., itd., że zapo­mi­nasz w tym wszyst­kim, że przede wszyst­kim jesteś mat­ką, że przede wszyst­kim jesteś ojcem swo­je­go dziec­ka.

Co to oznacza?

Budo­wa­nie wspo­mnień. Wspo­mnień ze spę­dzo­nych razem chwil. Zapi­sa­nych w gło­wie momen­tów, gdy Two­je dziec­ko się od Cie­bie uczy­ło może tego, co to zna­czy się śmiać tak, że aż boli brzuch albo jak faj­nie jest bie­gać na bosa­ka po desz­czu, albo sypać na sie­bie desz­czem jesien­nych liści, albo jak się moż­na razem naro­bić w słusz­nej spra­wie, albo jak się klei pie­ro­gi, albo jak się skrę­ca łóż­ko, albo jak cudow­nie jest razem pole­żeć w nic nie­ro­bie­niu i po pro­stu być. Być razem w chwi­li, któ­ra jest.

Zapy­taj sie­bie, co naj­bar­dziej pamię­tasz z dzie­ciń­stwa. Jakie to są chwi­le? Jakie emo­cje? Co w tych wspo­mnie­niach jest dla Cie­bie najważniejsze.

Każ­dy z nas był kie­dyś dziec­kiem i ma wie­le wspo­mnień z tego okre­su. Szczę­śli­wie sama jestem posia­dacz­ką nie­zli­czo­nych momen­tów zako­do­wa­nych w mej pamię­ci. Zabaw­nych, waż­nych, cie­płych, trud­nych, bez­cen­nych. Jak Tata uczył mnie strze­lać, zmie­niać koło w samo­cho­dzie, myśleć o robie­niu róż­nych rze­czy, jak trzy­mał na kola­nach i jak mówił, że w koń­cu jestem jego cór­ką, więc to oczy­wi­ste, że osią­gnę to, co chcę. Jak Mama pozwa­la­ła roz­sy­py­wać mąkę, gdy lepi­ły­śmy pie­ro­gi, jak prze­rzu­ca­ły­śmy w gorą­cym tłusz­czu fawor­ki, jak uczy­ła mnie szyć, jak zawsze ze zdzi­wie­niem mówi­ła, że chy­ba jakieś kra­sno­lud­ki posprzą­ta­ły dom, gdy jej nie było, jak robi­ły­śmy tzw. „kaba­re­cik” we trzy z Mamą i sio­strą, gdy śmia­ły­śmy się do łez i wstrzą­sa­ją­cych skur­czów brzu­cha, jak zbie­ra­ły­śmy w lesie jago­dy i grzy­by, jak kła­dła się przy mnie, gdy nie mogłam zasnąć.

Dla­cze­go wspo­mnie­nia są takie waż­ne?
To nasze zaso­by, z któ­rych czer­pie­my wciąż i wciąż, nawet o tym nie wie­dząc
. To nasze zaso­by, do któ­rych się­ga­my, gdy nie wie­my co zro­bić, gdy chce­my się zmo­ty­wo­wać, gdy potrze­bu­je­my się przy­go­to­wać, by nie popeł­nić błędu.

To, że jesteś mat­ką dziec­ka z auty­zmem, nie zna­czy wca­le, że ma być ina­czej. Już jest nie­co ina­czej w wystar­cza­ją­cej licz­bie obsza­rów życia. Nie pozwól, by autyzm spra­wił, by Two­je dziec­ko nie mia­ło z tego szcze­gól­ne­go okre­su wspo­mnień, jakie każ­de dziec­ko powin­no mieć.

Zatem, jak chcesz, żeby zapa­mię­ta­ło Cię Two­je dziec­ko? Jakie momen­ty, chcesz wryć w jego pamięć?
Zasta­nów się i do dzie­ła. Od zaraz. Od już. Nie ma na co cze­kać. Car­pe diem!

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.

Newsletter
w Drodze