Jak chcesz się czuć ze swoim dzieckiem?

Podziel się artykułem!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Kiedy zadaję rodzicom pytanie, jak się czują ze swoim dzieckiem, bardzo często okazuje się, że to zależy. Od czego? Od tego, co robi dziecko. Czy robi tzw. „fajne” czy „niefajne rzeczy”. Jak robi te pierwsze samopoczucie rodzica jest dobre i dominuje zadowolenie. Jeśli zaś te drugie, wówczas dominuje zniechęcenie, rozczarowanie, czasem złość.

I tu zaczyna się kłopot. Jeśli uzależniasz swoje samopoczucie od tego, co robi Twoje dziecko, to od niego zawsze będzie zależeć to, jak się czujesz. Ktoś mógłby się obruszyć i powiedzieć, jak można się czuć dobrze i być zadowolonym, jeśli dziecko nie robi tego, co byśmy chcieli. Oczywiście, że można. Wszystko kwestia tego, jak chcemy się czuć i co w związku z tym zrobimy. Dodatkowo potrzebujemy treningu. Mózg jak mięsień wymaga wielu powtórzeń, ale tego nauczyło Cię już chyba Twoje dziecko.

Zadaj sobie zatem pytanie: co chcę czuć, kiedy jestem z moim dzieckiem?
Czy to będzie radość? Swoboda? Zadowolenie? Pewność? Zachwyt?
Kiedy to już będziesz wiedzieć, kolejne pytanie brzmi: co JA potrzebuję zrobić, żeby to właśnie poczuć?

Zwracam Twoją uwagę, że pytanie dotyczy Ciebie i tego, co Ty masz zrobić a nie Twoje dziecko. Każdą zmianę zawsze zaczynamy od siebie. Nie ma innego sposobu. Jeśli chcesz czuć radość, przynieś ją ze sobą. Jeśli swobodę, bądź swobodna najpierw. Jeśli pewność, wnieś do Waszego bycia razem pewność. Trzeba najpierw włożyć, żeby móc wyjąć.
Pomyśl, jakie konkretne działanie potrzebujesz podjąć, by to się zadziało. Jak to zrobisz? Co to znaczy, że przyniesiesz radość ze sobą? Po czym poznasz, że ją w sobie masz? Nie możemy dać drugiej osobie tego, czego sami nie mamy. Nie da się. Jeśli nie cieszy cię to, że jesteś ze swoim dzieckiem, nie oszukasz go i nie możesz się dziwić, że ono nie chce z Tobą „gadać” (bawić się, komunikować się, itd.). Jeśli nie czujesz się swobodnie, ono natychmiast to wyczuje i po sprawie. Twoje dziecko (a może Twój uczeń czy podopieczny) podnosi Ci wysoko poprzeczkę. Musisz być prawdziwa. Wtedy zostaniesz wynagrodzona. Może nie od razu, bo czasem Człowiek musi się przekonać, posprawdzać, czy Ty taka naprawdę jesteś, ale jak będziesz prawdziwa, przyjdzie nagroda, dla której warto się starać.

O zachwycie porozmawiamy już po Nowym Roku. Tymczasem życzę Ci znalezienia odpowiedzi na dwa pytania powyżej.

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.

Newsletter
w Drodze

Newsletter W Drodze – by z autyzmem żyło się łatwiej