JAKIE JEST TWOJE TRZYMADEŁKO?

Podziel się artykułem!

Trzy­ma­deł­ko…

Trzy­ma­ne w ręku, cza­sem pod pachą…

To coś… coś do mię­dle­nia, trzy­ma­nia, macha­nia, łama­nia, rusza­nia tym lub… po pro­stu, czu­cia, że jest…

U małych dzie­ci wszy­scy uzna­ją za oczy­wi­stość, że trzy­ma grze­chot­kę, ulu­bio­ną maskot­kę, kocyk, pie­lu­chę. Niko­go to nie dzi­wi, nikt się nie zasta­na­wia, po co malu­cho­wi trzy­ma­deł­ko.
Jeśli by zapy­tać przy­pad­ko­we oso­by, dla­cze­go dzie­ciak coś trzy­ma, odpo­wie­dział­by, że naj­wi­docz­niej potrzebuje.

Prze­wiń­my tro­chę lat do przo­du…
Mamy nasto­lat­ka, mło­de­go doro­słe­go, star­sze­go doro­słe­go, któ­ry… trzy­ma trzymadełko.

Ooooooo… to zupeł­nie co inne­go – powie wie­lu. Już nie będzie oczy­wi­sto­ścią, że sko­ro trzy­ma, to pew­nie potrze­bu­je. Dość szyb­ko oka­że się, że to nie­ade­kwat­ne, by w tym wie­ku mieć przy sobie trzymadełko…

Dopraw­dy…? Bo co? Bo czło­wiek wyrósł z wie­ku dziecięcego?

A co, jeśli trzy­ma­deł­ko pozwa­la być w kon­tak­cie ze sobą, lepiej czuć sie­bie, dzię­ki cze­mu łatwiej się zaan­ga­żo­wać w to, w co trze­ba się zaangażować?

A co, jeśli trzy­ma­deł­ko sta­no­wi pew­ne­go rodza­ju nawi­ga­cję, dzię­ki któ­rej łatwiej się poru­szać w gąsz­czu świa­ta i ludzi?

A co, jeśli trzy­ma­deł­ko daje poczu­cie kon­tro­li, bo czło­wiek nim zarzą­dza, a to czy­ni spra­wy prze­wi­dy­wal­ny­mi, a zatem bez­piecz­ny­mi? Być może to jedy­na kwe­stia, w któ­rej dana oso­ba ma poczu­cie kontroli?

Oso­by auty­stycz­ne czę­sto zosta­ją przy trzy­ma­deł­kach zna­cze­nie dłu­żej niż te nie­au­ty­stycz­ne. Cza­sem nigdy z nich nie „wyra­sta­ją”. Zanim wpad­niesz na pomysł zabra­nia komuś tego, co trzy­ma, zatrzy­maj się na chwi­lę i zapy­taj sie­bie, co by było gdy­by tobie ktoś nagle wyjął z ręki tele­fon, któ­ry tak lubisz mieć bli­sko siebie…

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.