KTO CI NA CO POZWALA…?

Podziel się artykułem!

Kie­dy sta­jesz twa­rzą w twarz z trud­ną sytu­acją życio­wą,  jak bycie mat­ką moc­no nie­ty­po­we­go dziec­ka, naj­czę­ściej cał­ko­wi­cie sku­piasz się na warun­kach. Ana­li­zu­jesz oko­licz­no­ści i na ich pod­sta­wie podej­mu­jesz decy­zję, co jest dla Cie­bie dostęp­ne, a co nie jest. Na co masz czas, a na co go nie masz. Co możesz, a cze­go nie możesz. Uza­leż­niasz myśle­nie o sobie od tego, na co „pozwa­la” Ci Two­je dziecko.

Snu­jąc marze­nia, mówisz sobie, że kie­dy Two­je dziec­ko… to wte­dy Ty…

Zaj­miesz się sobą… Będziesz robić to wszyst­ko, co tak bar­dzo kocha­łaś i odło­ży­łaś do szu­fla­dy, szczel­nie ją zamy­ka­jąc… tań­czyć, pisać, spo­ty­kać się, ćwi­czyć, czy­tać, dzia­łać, śpie­wać, zara­biać, inspi­ro­wać, budo­wać… Jak tyl­ko ogar­niesz spra­wy zwią­za­ne z …, to wte­dy się tym zaj­miesz… A kie­dy to by mia­ło być, tego już nie wiesz…

Ale…

Jak przyj­dzie ten czas, to zro­bisz to wszyst­ko – obie­cu­jesz sobie. Zro­bisz to wszyst­ko, o czym myślisz, na co cze­kasz, za czym tęsk­nisz. Wte­dy będziesz sobie mogła pozwolić…

No wła­śnie… Sobie pozwolić…

To nie Two­je dziec­ko Ci pozwa­la… coś robić albo nie robić… kimś być albo nim nie być…
To Ty pozwa­lasz… sobie pozwalasz…

Już jakiś czas temu zro­zu­mia­łam…
Nie cze­kam, żeby warun­ki się zmie­ni­ły. Sku­piam się na zmia­nie sie­bie. Wte­dy warun­ki muszą się zmie­nić, by do mnie paso­wać. To ja jestem zmia­ną, któ­ra musi nastą­pić naj­pierw. To Ty jesteś zmia­ną, na któ­rą cała resz­ta musi odpowiedzieć…

Kie­dy Ty się zmie­niasz, nagle oka­zu­je się, że zmie­nia­ją się oko­licz­no­ści… otwie­ra­ją się drzwi, któ­re wcze­śniej były zamknię­te… poja­wia­ją się ludzie, o któ­rych ist­nie­niu nie mia­łaś poję­cia… uka­zu­ją się miej­sca wcze­śniej nie­wi­dzial­ne dla Two­ich oczu… rodzą się nowe moż­li­wo­ści… bo Ty się zmieniłaś…

Żad­na chwi­la nie jest ani lep­sza, ani gor­sza, żeby się tre­no­wać w tym, kim pra­gniesz być… Pra­gniesz tań­czyć – zacznij w swo­jej kuch­ni, gdy gotu­jesz obiad. Pra­gniesz pisać – notuj swe myśli na skraw­kach ser­wet­ki. Pra­gniesz mieć spraw­ne cia­ło – pod­noś nogi, gdy sie­dzisz na krze­śle. Pra­gniesz samo­dziel­nych spa­ce­rów – delek­tuj się tym, któ­ry odby­wasz ze swo­im auty­stycz­nym dziec­kiem. Pra­gniesz być w pięk­nym wnę­trzu – zacznij od zapa­le­nia świe­cy. Pragniesz… – …

Zacznij być tą, któ­rą pra­gniesz być… teraz… nie za chwi­lę…
Zacznij nią być od środ­ka…
Jak ona by teraz pomy­śla­ła…?
Jaka minę by zro­bi­ła…?
Co by czu­ła?
Co by do sie­bie powiedziała…?

Potra­fisz nią być choć na chwilę?

A może przy­mie­rzysz ją na moment, jak się przy­mie­rza płaszcz…?
A może przy­mie­rzysz na chwi­lę nową siebie…?

Jesteś kimś znacz­nie wię­cej… niż dotych­czas sobie pozwalałaś…

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.