Pragniesz dla swojego dziecka dobrego życia…
Pragniesz, by było sprawcze, by ufało sobie, by ufało Światu, by było ciekawe, sprawdzało, eksperymentowało, doświadczało, odkrywało… siebie, swoje możliwości, kim jest…
Pragniesz, by było wierne sobie, a nie tylko zajmowało się zadowalaniem innych.
Pragniesz, by umiało dbać o swoje potrzeby, o swoje granice, o siebie.
Pragniesz, by potrafiło czuć wszystkie odcienie emocji, by potrafiło być w kontakcie ze sobą.
Pragniesz, by odważnie sięgało do swojego potencjału i szło swoją drogą.
Pragniesz, by było spełnionym, szczęśliwym człowiekiem.
Jednocześnie przymykasz oczy na to, że Twoje dziecko nie wychowuje się w sprzyjających okolicznościach… Twoja rodzina nie jest zwykłą rodziną… Twoje dziecko nie wyrasta w warunkach pokoju… Twoje dziecko dorasta na poligonie… Nigdy nie wiadomo, kiedy „bomba” w postaci brata czy siostry wybuchnie… Nie za bardzo jest jak, zajmować się byciem dzieckiem, byciem sobą, odkrywaniem świata, kiedy trzeba być w nieustannej gotowości…
Wiem, jakiej odwagi wymaga od Ciebie stanięcie z tym twarzą w twarz.
Wiem, jakie to niewygodne i bolesne mieć świadomość, że dzieciństwo Twojego dziecka – RODZEŃSTWA dziecka będącego tą „bombą” – dalekie jest od sielanki.
Wiem, że łatwiej byłoby udawać, że tematu nie ma i jakoś się wszystko ułoży.
Tylko wiesz, co…?
Możesz zrobić coś, żeby nie pozostawiać tego przypadkowi.
Możesz zrobić znacznie więcej, niż coś, żeby istotnie zmniejszyć wpływ trudnych warunków na rozwój osobowości Twojego dziecka.
Możesz zrobić bardzo dużo, żeby te trudne sprawy, które mają miejsce w Waszej rodzinnej codzienności, odciskały mniejsze piętno na życiu Twojego dziecka.
Żeby tak się stało, musisz, tak, musisz zrobić robotę, która jest do zrobienia.
Musisz spotkać się z faktami i zobaczyć, jak jest.
Musisz zrozumieć, jak Wasza codzienność wpływa na Twoje dziecko.
Musisz zobaczyć wszystko przed czym uciekałaś, bo nie miałaś lepszego sposobu.
Musisz wybaczyć sobie wszystko, czego nie wiedziałaś, czego nie umiałaś, czego nie zrobiłaś.
Musisz się nauczyć działać inaczej.
Musisz uświadomić sobie, ile dobrego zdołałaś zrobić.
Nadal masz robotę do zrobienia.
Nikt jej za Ciebie nie zrobi.
Szampana piją tylko ci, którzy ją robią.
Jesteś jedną z nich?