O co warto zadbać, by Święta były przyjemne?

Podziel się artykułem!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Przede wszyst­kim zacznij od zada­nia sobie pyta­nia, jakie chcesz, żeby te świę­ta były. Na czym Ci zale­ży? Czy na tym, żeby posie­dzieć w domu w gro­nie tych naj­bliż­szych? A może marzysz o spo­tka­niach z krew­ny­mi zna­jo­my­mi, któ­rych daw­no nie widzia­łaś? Chcesz bar­dziej leniu­cho­wać? Sie­dzieć za sto­łem? Spać do opo­ru? Czy może pra­gniesz aktyw­ne­go wypo­czyn­ku na świe­żym powie­trzu? A może wszyst­kie­go po trosze?

Być może się obu­rzasz na mnie. „Łatwo powie­dzieć: spać do opo­ru czy sie­dzieć za sto­łem, jak moje dziec­ko na nogach od pią­tej rano a przy sto­le wytrzy­ma tyle, żeby zjeść pięć łyżek zupy”. Wiem, jak to jest, uwierz mi. Nato­miast nie w tym rzecz.

Zadaj sobie pyta­nie, jakie chcesz mieć świę­ta, bo wszyst­ko zaczy­na się od nasze­go pra­gnie­nia. Potrze­bu­jesz wie­dzieć, cze­go chcesz, ina­czej nigdy nie będziesz tego mieć.
Zde­fi­niuj, cze­go pra­gniesz i przyj­mij meto­dę małych kro­ków, jeśli na duże jesz­cze za wcześnie.

Przy­kła­do­wo, jeśli pra­gniesz spać do opo­ru, umów się z part­ne­rem, bab­cią, dziad­kiem czy kim­kol­wiek innym, że jeden dzień chcesz pospać i chcesz, żeby to był Twój pre­zent gwiazd­ko­wy od nich. Przy­go­tuj wytycz­ne co do śnia­da­nia, żeby sobie resz­ta rodzi­ny bez Cie­bie pora­dzi­ła i śpij, delek­tu­jąc się tą chwi­lą bez naj­mniej­szych wyrzu­tów sumie­nia.
Jeśli z kolei marzysz o towa­rzy­skim spo­tka­niu a pój­ście całą rodzi­ną na dziś ozna­cza, że nie posie­dzisz i nie poga­dasz z przy­ja­ciół­mi, wybierz się sama. Część dnia spędź­cie razem, daj też czas part­ne­ro­wi, żeby miał chwi­lę tyl­ko dla sie­bie a potem idź, spo­ty­kaj się, baw się.

Kto powie­dział, że jest tyl­ko jeden wła­ści­wy spo­sób spę­dza­nia świąt?

To ma być Wasz czas, Twój czas. Zapla­nuj go zgod­nie ze swo­imi pra­gnie­nia­mi i potrze­ba­mi.
I jesz­cze kil­ka spraw, o któ­rych war­to pamiętać.

ZWOLNIJ
Jak­kol­wiek spraw przed świę­ta­mi do zała­twie­nia i rze­czy do przy­go­to­wa­nia mnó­stwo, może nie musisz zro­bić wszyst­kie­go i może nie wszyst­ko musi być na tip-top. Jak nie umy­jesz okien, świę­ta nadal się odbę­dą, jak nie przy­go­tu­jesz wszyst­kich świą­tecz­nych potraw, pierw­sza gwiaz­da nadal zaświe­ci. Odpuść. Zamiast zro­bie­nia „wszyst­kie­go” zwol­nij i upiecz pier­ni­ki ze swo­im dzieckiem.

POSTAW NA PROCES
Przyj­mij zało­że­nie, że kie­dy robisz coś z dziec­kiem, naj­waż­niej­sze jest wspól­ne bycie, wspól­ne dzia­ła­nie, wspól­ne doświad­cze­nie a co za tym idzie wspo­mnie­nie. Kie­dy ubie­rasz cho­in­kę, napraw­dę niech nie ma zna­cze­nia, czy bomb­ki wiszą syme­trycz­nie, czy łań­cuch rów­no roz­ło­żo­ny. Prze­cież naj­cen­niej­sze jest to, że razem ubie­ra­cie cho­in­kę, że razem jej doty­ka­cie, wącha­cie, cie­szy­cie się nią.

ZAUWAŻ, CZEGO DOŚWIADCZASZ
Przy­łap sie­bie na tym, co myślisz i co do sie­bie mówisz, kie­dy coś robisz wokół tych świąt, kie­dy dzia­łasz z dziec­kiem, kie­dy sie­dzisz przy sto­le, kie­dy prze­wa­lasz się na kana­pie. Zauważ, co jest Two­im doświad­cze­niem w danej chwi­li. Doceń to. Zmień, jeśli to nie to, cze­go pragniesz.

POZBĄDŹ SIĘ OCZEKIWAŃ
Otwórz się na to, co ma się wyda­rzyć. Nie twórz pre­cy­zyj­nych sce­na­riu­szy, co Twoi bli­scy mają robić, jak sie mają zacho­wy­wać, co mówić. Prze­stań się przy­wią­zy­wać do tego, jak powin­no, według Cie­bie, być. Zrób eks­pe­ry­ment na zasa­dzie: co będzie jeśli po pro­stu będę przyj­mo­wać to, co się zadzie­je, jeśli nie będę nicze­go żądać i oczekiwać?

Bar­dzo jestem cie­ka­wa Two­ich reflek­sji po świę­tach i po wpro­wa­dze­niu w życie powyż­szych inspi­ra­cji. Pamię­taj, to Two­je świę­ta, więc uczyń je swo­imi. I napisz koniecz­nie, co to dla Cie­bie oznacza.

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.

Newsletter
w Drodze