Ojciec…

Podziel się artykułem!

Naj­czę­ściej go widzi­my w dzia­ła­niu. Robi, zabie­ga, towa­rzy­szy, bawi się, pra­cu­je, napra­wia, pod­trzy­mu­je, nosi, przy­tu­la, tłu­ma­czy. Robie­nie. Męska ener­gia. Działanie.

Ale w każ­dym ojcu, podob­nie jak w każ­dym z nas, jest też ener­gia żeń­ska. Bycie.

Kim jesteś, Tato…?

Co myślisz?
Co czu­jesz?
O czym marzysz?
Cze­go się boisz?
Cze­go się wsty­dzisz?
Za czym tęsk­nisz?
Na co sobie nie pozwa­lasz?
Cze­go nie mówisz na głos?
Cze­go sobie nie możesz wyba­czyć?
O czym śnisz?
Cze­go nie rozu­miesz?
Cze­go pragniesz?

Kim jesteś, Tato…?

Każ­de­go dnia widzę moje­go męża, któ­ry sta­je do bycia Ojcem naszych dzie­ci.
Każ­de­go dnia w mojej pra­cy widzę męż­czyzn, któ­rzy sta­ją do swo­jej roli nie­za­leż­nie od wszyst­kie­go.
Nie­za­leż­nie od tego, że się boją, że nie rozu­mie­ją, że nie dają rady, że mają dość.
Nie­za­leż­nie od tego, ile błę­dów popeł­ni­li i ile jesz­cze popeł­nią.
Nie­za­leż­nie od tego, ile razy nie wyszło i ile razy ich prze­ro­sło.
Każ­de­go dnia spo­ty­kam ojców, któ­rzy sta­ją do swo­je­go zadania.

Sta­ją, bo są ojca­mi.
Sta­ją, bo nie umie­ją nie sta­wać.
Sta­ją, bo tym wła­śnie są.

Widzę męż­czyzn, któ­rzy nie zado­wa­la­ją się pierw­szym lep­szym roz­wią­za­niem czy odpo­wie­dzią.
Widzę męż­czyzn, któ­rzy ocie­ra­ją łzy w poru­sze­niu odkry­ciem, kim są oni i kim są ich dzie­ci.
Widzę męż­czyzn, któ­rzy wsta­ją za każ­dym razem, by iść dalej.
Widzę męż­czyzn na pierw­szej linii i zamy­ka­ją­cych tyły.
Widzę męż­czyzn świę­tu­ją­cych i prze­ra­żo­nych tym, co jest ich udzia­łem.
Widzę męż­czyzn robią­cych, co trzeba.

Twar­dość w towa­rzy­stwie wraż­li­wo­ści.
Siła wydo­by­ta z bez­rad­no­ści.
Szorst­kość idą­ca pod rękę z czu­ło­ścią.
Moc pły­ną­ca z miłości.

Oni są.
Jest ich wię­cej, niż się wyda­je.
Zobacz­my ich.

Dzię­ku­ję Wam, Ojco­wie!
Dzię­ku­ję Wam, Pano­wie!
Dzię­ku­ję Wam za jakość Wasze­go bycia!

Dzię­ku­ję Tobie, Tomecz­ku, za to, jakim Tatą jesteś dla naszych dzieci.

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.