Jaki on biedny. Tak mi jej szkoda.

Podziel się artykułem!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Tego nie może jeść. Biedaczek.
Muszę jej zabrać komputer. Tak mi jej szkoda.
Nie mogę mu tego dać. Jaki on biedny.
To dla niej takie trudne. Bidulka. 

Brzmi znajomo?
Będąc rodzicem dziecka z autyzmem, z pewnością niejednokrotnie doświadczasz sytuacji, kiedy nie możesz jemu czy jej czegoś dać, bo ma na przykład alergię. Nie możesz pozwolić skakać w nieskończoność na trampolinie, bo wiesz, że później nic się nie da z dzieckiem zrobić. Musisz wyłączyć komputer mimo protestów. Nie zabierasz gdzieś dziecka, bo wiesz, że to „odchoruje” itd. itp. 

Przypomnij sobie tego typu chwile.Prawdopodobnie, niejako z automatu, wchodzisz wtedy w myślenie typu „Jaki on biedny. Jak mi jej szkoda”. Czyż nie?I tu przychodzi moment na refleksję…


Jaki komunikat wysyłasz swojemu dziecku na temat jego samego, żałując go, bolejąc nad nim czy myśląc o nim jako o biednym? 

Nie wiesz?
To przypomnij sobie, jak się czułaś, gdy ktoś z rodziny lub znajomych powiedział Ci „Jaka Ty jesteś biedna”. Czułaś się wtedy mocniejsza czy może słabsza? Czułaś czyjeś wsparcie czy też może poczułaś się jeszcze gorzej? 

Tak samo jest z Twoim dzieckiem. Ono nie potrzebuje Twojej litości ani użalania się nad nim, że nie może tego czy tamtego, że ma w życiu tak jak ma. Twoje dziecko potrzebuje wsparcia. Potrzebuje Twojej wiary w to, że sobie poradzi. Twego przekonania, że jest silne i da radę. Mówią o tym wszyscy niepełnosprawni fizycznie i jestem przekonana, że tak właśnie jest.Czyż osoby z autyzmem nie są mocnymi jednostkami? Czy ktoś, kto jest słaby, poradziłby sobie z doświadczeniem ciągłego chaosu w życiu i dzień po dniu szedł naprzód? Twoje dziecko nie potrzebuje współczucia.

 Tak samo Ty, jako matka dziecka z autyzmem nie potrzebujesz użalania się nad Tobą, tylko konkretnego działania. Kiedy ktoś Ci mówi, jak bardzo Ci współczuje, zapytaj, jak chciałby Ci pomóc. Może posiedzi z dzieckiem, żebyś Ty mogła mieć chwilę dla siebie? Może zabierze rodzeństwo na wycieczkę? Może przyjdzie umyć okna czy ugotować zupę? 

Ludzie współczują w dobrych intencjach, żałują nas, że mamy w życiu inaczej, trudniej.Lecz nie współczucia i żałości nam trzeba a odrobiny zrozumienia i wsparcia. Tego samego pragnie Twoje dziecko…

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.

Newsletter
w Drodze

Newsletter W Drodze – by z autyzmem żyło się łatwiej