Matka jest najważniejsza

Podziel się artykułem!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
  • Kiedy kobieta myśli o sobie w roli matki, najczęściej przed oczyma pojawiają jej się obrazy, kiedy krąży o poranku w kuchni, szykując śniadanie swym domownikom, poganiając dzieci, żegnając wychodzącego do pracy męża, popijając z doskoku kawę…

Potem dzieci odstawione, więc albo pędzi do pracy, albo przelatuje szybciutko listę spraw do załatwienia w ciągu tych kilku godzin, kiedy jest sama.Praca, zakupy, sprzątanie, urzędy… byle szybciej, byle zdążyć. Czas odebrać dzieci, wydać obiad, może zawieźć na jakieś zajęcia a może pracować z nimi w domu. Terapia, masaże, suplementy, itp. itd. I znów pędem. Dziecko z autyzmem łazi po domu, nie wiedząc, co zrobić ze swoim czasem, inne dzieci chcą, żeby pomóc im w lekcjach , pogadać, poprzytulać, gdzieś z nimi pójść.
Chciałaby się sklonować. Wraca mąż, więc znów trzeba wydać obiad, usiąść, wysłuchać, dać mu chwile wytchnienia po pracy. Już po lekcjach i zabawie, więc czas na kolację, kąpiel, wieczorne czytanie i przytulanki. Uff, już śpią.
Powłócząc nogami wędruje do kuchni, żeby ogarnąć stos naczyń przed kolejnym porankiem. Na podobieństwo robota wkłada talerze do zmywarki, zastanawiając się, czy o czymś nie zapomniała. O rety! Jeszcze prasowanie. I pralkę trzeba wstawić. Znów nie zadzwoniła do przyjaciółki, zapomniała o czymś, co od miesiąca odkłada.Jest bardzo, bardzo zmęczona. Czy zawsze tak będzie? – myśli sobie po cichu. Bycie matką to chyba najtrudniejsze zadanie, jakie mamy do spełnienia w życiu.
Bycie „autystyczną” mamą jest trudniejsze po wielokroć. To ogromne wyzwanie dla Ciebie, dla mnie, dla niej… Chcesz być dobrą mamą, żoną, córką…
Chcesz wszystko robić dobrze, chcesz, żeby wychodziło a łapiesz się, że nie do końca wychodzi. Znów nakrzyczałaś na dzieci, huknęłaś na męża, nie przeczytałaś książki, która czeka na ciebie od wielu tygodni, nie poćwiczyłaś…
Wyrzucasz sobie, że nawaliłaś, nie pomyślałaś, nie zmobilizowałaś się, a przecież sobie obiecałaś. Zatrzymaj się. Weź głęboki oddech. Wycisz myśli galopujące w Twojej głowie. Pomyśl w ciszy. Po pierwsze nie musisz myć idealna. Nie istnieje coś takiego w świecie jak doskonała matka, doskonała żona, doskonała… Po drugie usiądź, zastanów się i napisz, jak chcesz, żeby było. Jak chcesz, żeby wyglądał Twój dzień? Co ma się w nim znaleźć? Co ma się wydarzyć? Rozmowa z dzieckiem niekoniecznie podczas jedzenia zupy? Spotkanie z przyjaciółką? Czas z partnerem? Chwila czytania? Co?
Czego TY sama pragniesz? Po trzecie popatrz z boku, tak jak popatrzyłaby na Ciebie mucha, która usiadła na firance i odpowiedz, czego najbardziej Ci brakuje, żeby rzeczy, których pragniesz mogły się zadziać. Może kogoś do pomocy? Może czegoś potrzebujesz się nauczyć? Może czasu?Bądź ze sobą szczera.Czy naprawdę dobrze wykorzystujesz czas, który masz? Może wchodzisz w internet i nagle odkrywasz, że minęło kilka cennych przedpołudniowych lub wieczornych godzin? Może telewizor gra bez przerwy? Może w najmniej odpowiednim momencie dzwonią do Ciebie znajomi i członkowie rodziny, bez przerwy zasypując Cię swoimi sprawami a Ty nie potrafisz skończyć rozmowy? Może…? Czy to znaczy, że masz nie rozmawiać ze znajomymi, nie surfować po internecie, nie oglądać telewizji?Absolutnie nie!
Naucz się jednak stawiać granice, zarówno sobie jak i innym. 

  • Ustal dla siebie czas, kiedy „chodzisz” po sieci. Jeśli wiesz, że masz skłonność do zatracania się w wirtualnym świecie, zaplanuj, że spędzasz w internecie np. 30 minut. Ustaw sobie czasomierz i odejdź od komputera, kiedy zadzwoni.
  • Wybierz, który program czy serial naprawdę chcesz obejrzeć i oglądaj tylko to. W innych chwilach wyłącz telewizor.
  • Naucz się mówić, że nie możesz teraz rozmawiać i zaproponuj dogodny dla siebie termin.
  • Zaplanuj swój tydzień. Zrób grafik. Kiedy wiesz, co Cię czeka następnego dnia, masz komfort wynikający z pewnej przewidywalności zdarzeń. Nawet jeśli przyjdzie Ci zmienić niektóre plany, łatwiej to zrobić, kiedy są wcześniej ustalone ramy.
  • Pozwól sobie mówić na głos, jakie masz potrzeby. Ludzie nie czytają w Twoich myślach i jak im nie powiesz, to się nie domyślą. Kiedy jasno wyrazisz, co jest dla Ciebie ważne, większa szansa, że Twoi bliscy się do tego zastosują i Ci pomogą.
  • Proś o pomoc. Męża, dzieci, rodziców, przyjaciół. Jak nie będą mogli pomóc, odmówią. Jak nie poprosisz, nie pomogą na pewno.
  • Pamiętaj o tym, że przede wszystkim jesteś Kobietą. Zrób coś, co pomoże Ci się poczuć bardziej kobieco. Wytuszuj rzęsy, pomaluj paznokcie, załóż kolczyki, włóż sukienkę zamiast spodni, zrób cokolwiek, by poczuć się Kobietą właśnie. Nie matką, nie żoną a Kobietą.
  • Dbaj o swój wygląd tak, jak potrafisz. Każda z nas o wiele lepiej się czuje, kiedy wie, że dobrze wygląda.
  • Każdego dnia choć kilka minut przeznacz tylko dla siebie. Jeśli miałyby to być tylko cztery strony w książce lub posiedzenie ze sobą w ciszy, to nie szkodzi. Uczyń z tego swój rytuał i ciesz się nim.
  • Pomyśl przynajmniej raz dziennie, za co możesz być wdzięczna. Jeśli masz naprawdę zły dzień i myślisz sobie, że nie ma niczego takiego, przypomnij sobie, ze masz bieżącą wodę i dach nad głową. Jak zaczniesz, może odkryjesz, że jednak coś więcej się znajdzie.

Wreszcie pamiętaj, że stoisz na straży domowego ogniska, dlatego też TY jesteś najważniejsza. To na Twoich barkach spoczywa, jaka jest atmosfera w domu, co się dzieje, czy chce się do niego wracać. Nikt tego za Ciebie nie zrobi.Żeby było wszystkim dobrze, najpierw musi być dobrze TOBIE.Zatem dbaj o siebie a wszystkim będzie łatwiej.

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.

Newsletter
w Drodze

Newsletter W Drodze – by z autyzmem żyło się łatwiej