Nigdy nie przestajemy się uczyć

Podziel się artykułem!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Kie­dy cho­dzi­my do szko­ły, czę­sto cze­ka­my koń­ca edu­ka­cji. Myśli­my sobie, że jak doro­śnie­my, nie będzie się już trze­ba uczyć. Jed­nak życie zafun­do­wa­ło nam nie­spo­dzian­kę w posta­ci bycia rodzi­cem dziec­ka  z auty­zmem, a to ozna­cza, że wra­ca­my do szkoły…Każdy „auty­stycz­ny” rodzic mógł­by mieć dyplo­my ukoń­cze­nia kil­ku fakul­te­tów na wyż­szych stu­diach. Wśród nas są: 

  • spe­cja­li­ści od żywie­nia, zna­ją­cy i sto­su­ją­cy nie­mal każ­dą die­tę pod słońcem;
  • kucha­rze, two­rzą­cy praw­dzi­we arcy­dzie­ła kuli­nar­ne, nie zawie­ra­ją­ce więk­szo­ści skład­ni­ków, będą­cych w codzien­nym uży­ciu zawo­do­wych kucharzy;
  • reha­bi­li­tan­ci wszyst­kich moż­li­wych specjalizacji;
  • spe­cja­li­ści od naucza­nia dzie­ci o spe­cjal­nych potrze­bach edukacyjnych;
  • tera­peu­ci;
  • wszy­scy inni, któ­rych nie wymieniłam.

 Będąc rodzi­cem dziec­ka z auty­zmem, nie prze­sta­jesz się uczyć. Nie­ustan­nie cze­goś szu­kasz w inter­ne­cie, czy­tasz, spraw­dzasz, eks­pe­ry­men­tu­jesz. Jesteś w drodze…Osobiście mam małe­go bzi­ka na punk­cie ucze­nia się. Kie­dy zaczy­nam się uczyć, poja­wia się we mnie to cudow­ne odczu­cie, któ­re musi towa­rzy­szyć każ­de­mu odkryw­cy. Rze­czy zaczy­na­ją się ukła­dać w spój­ną całość. Wszyst­ko wska­ku­je na miej­sce, jak kawał­ki ukła­dan­ki. Poja­wia się kla­row­ność i…
Rodzą się kolej­ne pyta­nia. I pro­ces zaczy­na się do nowa albo może nale­ża­ło­by powie­dzieć, że nigdy się nie kończy.Nie każ­dy tak ma. Nie dla każ­de­go ucze­nie się to fraj­da. Jed­nak każ­dy szu­ka roz­wią­zań dla swo­je­go dziec­ka. Spo­so­bu, któ­ry spra­wi, że będzie żyło się łatwiej. Wie­lu rodzi­ców zgła­sza się do mnie z chę­cią współ­pra­cy, stąd też będąc entu­zjast­ką ucze­nia się i naucza­nia a nie mogąc obsłu­żyć wszyst­kich indy­wi­du­al­nie, zasta­na­wia­łam się nad  stwo­rze­niem takiej for­my dostę­pu do infor­ma­cji i do narzę­dzi, któ­ra była­by łatwa dla wszyst­kich do zre­ali­zo­wa­nia a zara­zem umoż­li­wi­ła­by zaspo­ko­je­nie potrzeb wie­lu osób jed­no­cze­śnie. Odpo­wiedź była jed­na – semi­na­ria przez Internet.Sama nie­jed­no­krot­nie korzy­stam z takiej for­my ucze­nia się roz­ma­itych rze­czy z dobrym rezul­ta­tem. W auty­zmie w Pol­sce nie jest to czę­sto sto­so­wa­ne, jed­nak war­to roz­wa­żyć taką for­mę zdo­by­wa­nia wie­dzy. Dla­cze­go? Z co naj­mniej kil­ku powodów: 

  • możesz to robić, nie wycho­dząc z domu, w dogod­nym dla sie­bie momen­cie, gdyż wszyst­ko jest zawsze nagry­wa­ne i zawsze moż­na do tego wracać;
  • pie­nią­dze, któ­re wyda­ła­byś na dojazd na miej­sce szko­le­nia i noc­leg czę­sto co naj­mniej podwo­iły­by jego koszt a tak mogą zostać w budże­cie rodzinnym;
  • zaję­cia czę­sto są w godzi­nach, któ­re nie koli­du­ją z Two­imi codzien­ny­mi obo­wiąz­ka­mi, więc nie potrze­bu­jesz brać wol­ne­go  w pra­cy lub szu­kać opie­ki do dzieci;
  • masz moż­li­wość zada­nia pytań, gdyż zwy­kle semi­na­ria koń­czą się sesją poświę­co­ną na pyta­nia uczest­ni­ków szkolenia.

 Oczy­wi­ście, że nic nie zastą­pi bez­po­śred­nie­go kon­tak­tu z dru­gim czło­wie­kiem, moż­li­wo­ści inte­rak­cji z inny­mi rodzi­ca­mi, któ­rzy rozu­mie­ją. To praw­da. Jed­nak bio­rąc pod uwa­gę to, jak bar­dzo jesteś zaję­ta, inter­ne­to­wa for­ma ucze­nia się otwie­ra nowe możliwości.

Zasób 5

W Drodze... – by z autyzmem żyło się łatwiej

W Drodze… to mój bezpłatny newsletter, który wydaję od wielu lat i który stworzyłam, by Cię inspirować, podtrzymywać na duchu, skłaniać do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dzielę się w nim swoim doświadczeniem, swoimi obserwacjami i przemyśleniami dotyczącymi życia z autyzmem w tle. Informuję w nim także, co u mnie słychać, co zgłębiam, czego się uczę, czego uczę innych, więc jak chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter* a w zamian zyskasz dostęp do dwóch seminariów, które dla Ciebie nagrałam.

Newsletter
w Drodze